Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 grudnia 2011

Na luzie


Poranek na luzie. Sahib wykorzystuje urlop z... 2010 roku ;) Jeże już niedługo powędrują do nowego domu. Zanim to nastąpi, pozują do zdjęcia w towarzystwie zielonej herbaty oraz ciasteczek, które są od spodu trochę przypalone, kształtem przypominają kluski śląskie, ale mimo tego - są przepyszne!

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Filc - nowa stara miłość

Zabieram Was dziś, mili Czytelnicy, na ZPT czyli zajęcia praktyczno-techniczne. Skrót objaśniam, ponieważ niedawno okazało się, że koledzy młodsi o 10 lat nie mieli już w szkołach takiego przedmiotu. Co za strata. Dzierganie łapek do garnków, lutowanie migaczy elektrycznych, rozpoznawanie tkanin, pieczenie ciast to umiejętności, których nigdy zbyt wiele ;) Poniższy wpis dotyczy filcowania - tematu, który jest dla mnie całkowitą nowością. Ale przecież całe życie to takie ZPT.

Na początek akcent historyczny. Mniej więcej 30 lat temu dostałam filcowy wianek, góralskiej produkcji. Ostał się do dziś, choć odpadła mu gumka. Przez długi czas wpływał na mój gust i poczucie estetyki, jako że od najmłodszych lat chłoniemy styl i piękno (zwróćcie uwagę na niesamowite zestawienie kolorów!).


Obecnie obserwujemy wielki powrót filcu na salony.