
Składniki: ugotowany ryż (około 1 szklanki), jajko lub dwa (w oryginale jest 1 żółtko, ale ja dałam po prostu 2 całe jajka, których w przeciwieństwie do tradycyjnego omletu nie trzeba ubijać), 1/3 pokrojonej drobno mozarelli, nieco oliwy lub oleju, sól, pieprz, warzywa do przybrania (w oryginale był jeszcze parmezan tarty do posypania)
Składniki mieszamy w misce, oliwę grzejemy na płaskiej patelni (najlepsza jest taka naleśnikowa z teflonem). Na rozgrzany tłuszcz wykładamy masę, lekko ją ugniatając, by uformować placek grubości około 1,5 cm. Smażymy z obu stron na złoty kolor. Dekorujemy znalezionym w lodówce zielskiem.
Kuerti mówi, że w smaku czegoś brakuje. Można popróbować z dodatkiem np. cebuli lub ostrych przypraw. Natomiast w oryginalnej postaci można ten placek spożyć nawet na słodko z dżemem. Zachęcam do własnych modyfikacji i życzę smacznego!
Notka bibliograficzna:
"Wegetariańska kuchnia włoska", Paola Gavin, Wyd. Amber, 2003
Chyba wypróbuję ten przepis w słodkiej wersji np z musem owocowym.Przypomniałaś mi że mam tę książkę -dzięki.
OdpowiedzUsuńZachęcam do eksperymentowania, a książka, choć niepozorna jest naprawdę dobra!
OdpowiedzUsuńJestem zauroczona tymi wspaniałymi przepisami: przecudnie pokazane i takie proste.
OdpowiedzUsuń"zawijańce z rukolą" to moje na razie TOP ONE!
Pozdrawiam i dziękuję za pomysły.