
Potrzebne będą: 4 jajka, 1 szklanka cukru (lub więcej, jeśli ktoś lubi), 3/4 szklanki oleju, 4 średnie marchewki, 2 szklanki mąki (używam razowej), 2 łyżeczki proszku do pieczenia, łyżeczka cukru waniliowego, 2 łyżki kakao (lub więcej, jeśli ktoś lubi), przyprawa piernikowa (w ilości najbardziej odpowiedniej czyli dużo), jabłko (lub bakalie) do ozdoby.
Miksujemy całe jajka z cukrem, następnie dolewamy olej (leję prosto z butelki, na oko). Dodajemy mąkę i kakao oraz przyprawy. Na koniec już ręcznie łyżką trzeba wymieszać tę masę ze startymi na grubej tarce marchewkami. Na wierzchu można ułożyć cienko pokrojone jabłko (jak na zdjęciu) albo jakieś fikuśne scenki z bakalii. Piec w 180°C przez ok. 40-45 min., sprawdzając patyczkiem, czy już się upiekł.
Wspaniały przepis ,piernik już upieczony i spróbowany.Pychotka,w moim wykonaniu może mało piernikowa bo tylko z cynamonem ale tak mi pasowało.Na wierzchu z orzechami i śliwkami kalifornijskimi.Dzięki za przepis!Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCieszę się, że wyszło, bo ostatnio chyba przesadziłam z ilością kakao i wyszedł lekki zakalec ;) ale za to mocno czekoladowy.
OdpowiedzUsuńA przyprawą piernikową się z Tobą podzielę - robię sama i nie dodaję anyżku, który często znajduje się w gotowych mieszankach.
Skład - gdyby ktoś miał chęć sobie wykonać: cynamon, mielone goździki, imbir w proszku, gałka muszkatołowa, kolendra, wanilia (jeśli jest się w jej posiadaniu, jeśli nie, to zastępuję cukrem waniliowym), kardamon, nieco pieprzu.