Kolory - i nie tylko! Smaki, zapachy, dźwięki, zabawy. Zima to moja ulubiona pora roku. Nigdy nie jest nudna, co roku inna. Podczas gdy wielu znajomych migruje (lub miałoby na to ochotę) na zimę do ciepłych krajów, ja chętnie przeniosłabym się dalej na północ, w rodzinne strony śniegu. Dziś będzie lajfstajlowo: o nartach, pieczeniu chałek i muzycznych podróżach. Jeśli jesteś fanem zimy - zapraszam do lektury. Jeśli nienawidzisz zimy - zapraszam tym goręcej. ;)Pamiętacie?
„Usiłował otworzyć drzwi wejściowe, ale przymarzły. Biegał popiskując od okna do okna, ale i okna były poprzymarzane. Wtedy pobiegł na strych, otworzył klapę i wyszedł na dach.
Uderzyło go zimne powietrze.







