Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolność. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Umiejętności

Wczoraj w nocy skończyłam pasjonującą lekturę – „Człowiek, który wspina się na drzewa” Jamesa Aldreda. Autor jest arborystą, pracującym m.in. przy kręceniu filmów przyrodniczych w koronach drzew dla stacji BBC. W książce opisuje przygody przeżyte w różnych zakątkach świata.

Najbardziej poruszyła mnie opowieść o papuaskim plemieniu Korowajów, które żyje w nadrzewnych chatkach, nawet 30 metrów nad ziemią. Sam autor wypowiada się o nich z niekłamanym podziwem.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Poza świątecznym labiryntem

Świąteczny amok w pełni. W sklepach nawet przed południem kłębią się tłumy. Ze straganów straszą świecące paskudztwa. Kiedy słyszę biadanie znajomego czterdziestolatka, który jak co roku nie ma pojęcia, co kupić rodzicom „pod choinkę”, zastanawiam się nad wypaczonymi sensami świętowania, które przyniosła nam cywilizacja dobrobytu.

Gdybym miała określić najważniejsze zmiany, które dało mi poznanie minimalizmu i idei prostego życia, wcale nie byłby to większy porządek w domu albo ilość wolnego czasu. To też, oczywiście. Jednak wydaje mi się, że te najgłębsze zmiany to zmiany mentalne - większa znajomość samej siebie, asertywność, życie po swojemu.

piątek, 3 kwietnia 2015

Parę kawałków z Chatwina

„Obecnie bardziej niż kiedykolwiek ludzie muszą nauczyć się tego, jak obywać się bez różnych rzeczy. Rzeczy powodują, że człowiek zaczyna się bać - im więcej ma, tym bardziej się boi. Rzeczy potrafią spętać duszę, a następnie mówić jej, co ma robić.
Nalał herbaty do dwóch czerwonych, emaliowanych kubków. Była ciemna i gorąca. Siedzieliśmy przez chwilę w ciszy, aż w końcu zdecydował się przerwać milczenie.
- Czy to nie wspaniałe żyć w cudownym, dwudziestym wieku? Po raz pierwszy w historii można się obejść bez rzeczy.

wtorek, 2 września 2014

Wakacje w studenckiej chatce


Czy wiele potrzeba, by poczuć się wolnym i swobodnym? Wręcz przeciwnie – im mniej, tym lepiej. :)

Przekonałam się o tym kolejny raz. Nie miałam w tym roku perspektywy na jakąś dalszą wakacyjną wyprawę. Pod wpływem impulsu zgłosiłam się więc do zostania „chatkową” w bazie studenckiej SKPB Warszawa w Teodorówce, koło Dukli, na skraju Beskidu Niskiego.

sobota, 9 lutego 2013

Biegać, skakać, latać, pływać - mówi anonimowa endorfinistka

Kilka razy już postanawiałam, że nie będę pisać na endorfinowym haju.

Bo wychodzi z tego przekaz podobny do bełkotu pijaka. I kto chciałby czytać takie wynurzenia? Dzisiaj robię wyjątek!

Jeśli byłeś już dziś na treningu albo porąbałeś kubik drewna, nie czytaj dalej. ;)

środa, 14 listopada 2012

Perfekcyjna Pani Domu - nie, dziękuję

Jakiś czas temu z koleżanką, która ma TV, oglądałyśmy angielską wersję programu Perfekcyjna Pani Domu. Takie programy są dość kuriozalne, a dla kogoś, kto na co dzień nie ma TV - traktują o kosmitach z innej galaktyki. ;)

Większość osób sprzątania nie lubi, ten temat prowokuje lawinę narzekań. Jako dziecko konsekwentnie odmawiałam pomocy w sprzątaniu, bo uważałam, że właściwie to jest czysto, a Mama przesadza (częsty przykład różnych standardów wyznawanych przez współmieszkańców).

wtorek, 11 września 2012

Od zepsutej lodówki do antyglobalizmu

Rzadko poruszam na blogu tematy zahaczające choćby o politykę, choć w prywatnych dyskusjach takie tematy się zdarzają. Piękna letnia noc, ognisko, odwiedził nas bliski kolega, taki od gór, wspinania i roweru. Niedawno stracił pracę, próbuje rozkręcać własną działalność.

Ale nie o tym wiedliśmy „długie nocne Polaków rozmowy.” Tak się złożyło, że zarówno nam, jak i koledze, popsuły się lodówki.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Wilk o minimalizmie

Witajcie po dłuższej przerwie! Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że bardzo intensywnie działałam na drugim blogu. Zanim znowu wpadnę w rytm blogowania, powracam do jednego ze swoich pomysłów - wynotowywania z różnych lektur inspirujących cytatów, głównie o minimalizmie, prostocie i wolności.

Ostatnio zaczytuję się w prozie Mariusza Wilka, który sam określa się raczej włóczęgą niż podróżnikiem. Jego słowa poruszają we mnie jakąś strunę - może dlatego, że w Rosji bywałam, także w miejscach, które opisał i zawsze będę do nich tęsknić. Poniższy fragment dotyczy przymusowego osiedlania kolskich Saamów (Loparów, Lapończyków) w miastach.

czwartek, 8 marca 2012

„Wszystko za życie” - film vs. książka

Film „Wszystko za życie” (w oryginale „Into the Wild”)* nakręcony przez Seana Penna na podstawie głośnej powieści Jona Krakauera obejrzałam bodajże w 2008 roku. Jako miłośniczka tundry, wolności, Północy, autostopu, a także brodatych facetów w luźnych koszulach lub bez :) nie mogłam przeoczyć filmu, który na tle nijakiego przeważnie repertuaru kin wyróżniał się niczym rodzynek w owsiance.

czwartek, 1 marca 2012

Andrzej Śmiały o wolności

Zaczyna się sezon spania pod namiotem, więc na dobry początek marca podzielę się z Wami inspirującym cytatem o wolności. Słowa te pochodzą z książki Andrzeja Śmiałego „Pętla Spitsbergenu. Ciepła opowieść o mroźnej Arktyce”, którą ostatnio czytamy z Sahibem. Piękna to opowieść - jednocześnie zabawna, wzruszająca, groźna - jak większość książek o podbiegunowych terenach, które miałam przyjemność czytać. W dodatku z prześmiesznymi rysunkami samego Autora!

piątek, 20 stycznia 2012

Archeologia rodzinna

Historia nigdy nie była moim ulubionym przedmiotem. Owszem, lubiłam poczytać książki o dawnych dziejach, zwłaszcza fabularne, ale daty mi się mieszały, nie byłam w stanie zapamiętać kto, z kim, co, komu i dlaczego.

Zupełnie inaczej ma się sprawa, gdy historia zaczyna mrugać do mnie okiem, że tak powiem - bezpośrednio. A było to tak...

piątek, 23 grudnia 2011

Na luzie


Poranek na luzie. Sahib wykorzystuje urlop z... 2010 roku ;) Jeże już niedługo powędrują do nowego domu. Zanim to nastąpi, pozują do zdjęcia w towarzystwie zielonej herbaty oraz ciasteczek, które są od spodu trochę przypalone, kształtem przypominają kluski śląskie, ale mimo tego - są przepyszne!

sobota, 19 listopada 2011

Kazimierz Nowak o wolności

"- Czy pan nie boi się lwa? A takiego lamparta? A tych żmij i innych potwornych węży? - tym podobne pytania zadają mi ludzie czy to tu w Afryce, w Europie, czy w Azji Mniejszej.
Zawsze wtedy wyrywa mi się odpowiedź jednakowa: boję się jedynie stworzonego przez ludzi świata cywilizowanego, pełnego wiz, kaucji, urzędników emigracyjnych, gwarancji i innych nowości mających niby ułatwiać życie i zwiększających 'wolność' cywilizowanego człowieka. Każdy dzień na świecie przynosi nowe prawa, ustawy, rozporządzenia..."


Od jakiegoś czasu raczę się tą lekturą - Afryka lat 30. XX wieku i skromny polski podróżnik Kazimierz Nowak, ze swoim anarchistycznym, antykolonialnym, antyglobalistycznym (jak byśmy dziś powiedzieli) spojrzeniem na świat, z minimalistycznym bagażem zapakowanym na rower. Polecam!

Notka bibliograficzna: Kazimierz Nowak "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936", wyd. Sorus, Poznań 2008