Żyję, żyję. Dzięki, że zaglądacie i komentujecie! Kilka dni temu wymyśliłam sobie i od razu wcieliłam w życie nowy projekt.
Rok bez...?
...NARZEKANIA!
Najlepiej stawiać sobie poprzeczkę na odpowiedniej wysokości. „Rok bez zakupów” albo „rok bez alkoholu” to prościzna, natomiast „rok bez słodyczy” nie ma u mnie żadnych szans. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rok bez narzekania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rok bez narzekania. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 października 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
